Artykuły

O stadionach...
17 grudnia 2012, poniedziałek
Udostępnij

Pojawiające sie w ostanim czasie informacje o kłopotach z budową stadionów w Łodzi skłoniły mnie do napisania tych kilku zdań.Wydaje się, że decyzja o budowie stadionu Widzewa o pojemnosci powyżej 30 tys. widzów była decyzją mało roztropną.Zarówno władze miasta,jak i klubu kierowały się bardziej emocjami niż zdrowym rozsądkiem.Trzeba sobie jasno powiedziec,że limit budowy w Polsce stadionów o pojemności grubo powyżej 20 tys.widzów wyczerpał się wraz z zakończeniem inwestycji związanych z EURO 2012.Oprócz czterech stadionów,na których rozgrywano mecze mistrzostw Europy są jeszcze w Polsce stadiony Wisły, Legii i Śląski oraz spora ilość stadionów o pojemnosci 15-20 tys.widzów. Ilość meczów,czy innych imprez generujących widownię powyżej 20 tys.widzów może w Polsce wynosić maksymalnie kilkanaście rocznie.

Jednocześnie w przypadku reprezentacji Polski,dla ważnych meczów preferowny bedzie Stadion Narodowy,mimo absurdalnych doswiadczeń z rozsuwanym dachem.Dla stadionu budowanego przez kapitał prywtny,a w przypadku partnerstwa publiczno-prywatnego w znaczącej części tak jest,podstawą każdego BUSINNES PLANU będą zawsze mecze.Biorąc pod uwagę realia,dla stadionu Widzewa,będą to mecze ligowe.Myślę,że uzyskanie średniej ilości widzów na meczu w przedziale 15-20 tys widzów przez najbliższe 10 lat pozostanie marzeniem.Jeśli przeanalizuje się ilość widzów na meczach w Polsce oraz wielu innych krajach Europy,po za oczywiście Hiszpanią, Niemcami ,Anglią i częsciowo Włochami ,to nie przkracza ona wyżej wymienionej ilości.Tylko mecze "kultowe", n.p. we Francji Marsylia-PSG ,są w stanie generować znaczne większą ilość widzów.Na Półwyspiem Iberyjskim jest powiedzenie,że kluby i stadiony są dla "socios",to znaczy dla kibiców.Po przegranej walce o organizację części meczów EURO 2012,nie musimy dziś koniecznie budować w Łodzi pomnika współczesnej architektury w postaci wielkiego stadionu.Wystarczy, zgodnie ze wspomnianym wyżej powiedzeniem ,zbudować obiekt lub obiekty dla kibiców.Zacząłem to pisać jakiś czas temu,zanim ukazały się informacje o kłopotach z utrzymaniem stadionów budowanych na EURO 2012 szczególnie w Gdańsku i Wrocławiu.Dla mnie,biorąc pod uwagę wyżej wpomniane uwagi,nie stanowi to żadnej niespodzianki.Może kłopoty tych miast pozwolą w Łodzi realniej spojrzeć na stadionowy problem.
Przez wiele lat latałem do Londynu,przy okazji obejrzałem kilkanaście stadionów w tym mieście,łącznie ze stadionem przeznaczonym wyłącznie dla psich wyścigów.Jestem także posiadaczem doskonałej książki ,w której opisano kilkadziesiąt stadionów brytyjskich.Bardzo pouczająca to książka,w architekturze większości z tych stadionów widać ślady kolejnych rozbudów.Krótko mówiąc,wymieniano lub powiększano kolejne trybuny aby zwiększyć ilość widzów ,poprawić komfort oglądania lub warunki bezpieczeństwa.Trzeba pamiętać,że pierwotnie większość z nich miała konstrukcję trybun i zadaszenia wykonaną z drewna,bo pierwsze daty ich budowy to druga połowa XIX wieku.Dla nas ,szczególnie po EURO 2012, duży stadion kojarzony jest z jednorodną okrągłą lub owalną w rzucie formą ,położoną w otwartej przestrzeni.Takie przekonanie "bierze w łeb" na widok niektórych stadionów brytyjskich.Szczególnie dotyczyć to może n.p. Stamford Bridge Stadium,na którym mecze rozgrywa zespół Chelsea.Wciśnięty na niewielkim terenie ,ograniczonym linią kolejową ,parkiem i zabudową mieszkaniowo-usługową,regularnie wypełnia się ponad 41-tysięczną widownią.Ta spora liczba widzów dociera na mecze trzema niewielkiej szerokości ciągami z ulicy Fulham Rd,której szerokość można porównać n.p.z ulicą Kilińskiego.Większość widzów dociera jednak na mecze metrem.Wschodnia,stalowa trybuna wzniesiona w latach 70-tych spełnia swoją funkcję do dziś.Pamiętam z wczesnych lat studenckich jej fotografie w pismach poświęconych architekturze.W ciągu czterdziestu lat sukcesywnie przebudowywano trybuny pozostałe.
Może warto wziąć przykład z pragmatycznych Brytyjczyków i zastanowić się nad wielkością widowni na projektowanym stadionie Widzewa,a przede wszystkim nad możliwością etapowania inwestycji.Na dziś niewątpliwie potrzebny jest porządny stadion o pojemności maksiumum15-20 tys. widzów,może ta "kultowa"liczba 19100 z uwzględnieniem możliwości etapowania i ewentualnej rozbudowy. I jeszcze uwaga na temat kategorii stadionów w/g UEFA, otóż stadiony kategorii 4 ,dopuszczone do rozgrywania meczów LM z półfinałem włącznie, muszą oprócz oczywiście wielu innych parametrów,posiadać minimalną widownię dla 8 tys widzów. Chciałbym w swoim życiu doczekać chwili,w której jakakolwiek polska drużyna,a łódzka w szczególności dotrze do półfinałów LM. Dla rozgrywania zaś meczów finałowych preferuje się wybrane,największe stadiony kategorii ElITE o widowni powyżej 60 tys..
Na koniec jeszcze dwa słowa o stadionie ŁKS,znaczy miejskim.Nie wiadomo,jak się skończą opisywane w prasie kłopoty wykonawcy stadionu. Na razie,z tego co widziałem nic na budowie się nie dzieje.Jeśli faktyczne dojdzie do zerwania kontraktu,to być może warto się zastanowić nad powrotem stadionu na dotychczasowe miejsce.Nie posiadam wystarczającej wiedzy na temat kosztów wykonanego projektu,ale n.p. sam koszt nowej murawy z odwodnieniem i podgrzewaniem to jest kwota minimum 2 mln zł.Stadion ŁKS w dotychczasowej formie był w swoich latach ciekawy architektonicznie,podkowa trzech trybun/w założeniu miejsca stojące/ skontrowana żelbetową,zachodnią trybuną.Oczywiście z kilku powodów jest to forma niespełniająca dzisiejszych przepisów i warunków komfortowego oglądania.Geometria podkowy wynika z istniejącej kiedyś bieżni,trybuny mają duże wały ziemne,co zajmuje znaczna powierzchnię,arena jest zbyt duża i.t.p.
Przy zaprojektowaniu współczesnej widowni dla ok 20 tys.widzów i arenie zgodnej z przepisami 80x120 m wymiary stadionu mogą się odpowiednio zmniejszyć na osi wschód-zachód o ok.30 m,a na osi północ-południe o ok.50m.Ta dodatkowa przestrzeń od strony ulic Bandurskiego,Al.Unii i Atlas Areny stworzy odpowiedniż przestrzeń dla napełniania samego stadionu,jak i hali.Jako architekt wolę na narożniku obiekt kubaturowy uzupełniający bryłę Atlas Areny niż parking.Parking może być zlokalizowany na północ od stadionu, w kierunku Fali.co przy okazji odciąży węzeł drogowy Al.Unii i ul.Bandurskiego.

Jacek Ferdzyn-architekt członek SARP
współautor między innymi prac wyróżninych w konkursach na halę widowiskowo-sportową/obecna Atlas Arena/,stadionu piłkarskiego w Kielcach,w latach 1997-2007 projektów przebudowy stadionu Widzewa

Komentarze

Lech Mackiewicz @ 2013-11-08 18:27:00

Zbyszku!
Żeby nie było Ci przykro, że nikt nie przeczytał "Twojego Artykułu" piszę z pełną odpowiedzialnością ten skromny komentarz: nic nie zrozumiałem. Zresztą, jak zawsze. Ale ponieważ oprócz mnie prawie nikt (no, hmm, Paweł) nie ma logina do stony ŁO możesz potraktować mój głos jako głos 99% odwiedzających ten "franciszkański" portal dla architektów Łodzi. Tak na marginesie - Szymon Słupnik powinien uchodzić dziś za największego architekta pośród duchownych z uwagi na minimalizm formalny. Rety, jakie to aktualne!!!
A co do wielkich planów: proszę Cię Zbyszku, zróbmy wycieczkę dla członków SARP i planistów Łodzi m. in. pod nieczynnymi wiaduktami dla torów kolejowych przy Łodzi Kaliskiej! Bo może nie chodzi o to, by złowić Króliczka, ale by gonić go...Tylko dlaczego za polowanie ja płacę???

Lech Mackiewicz @ 2013-11-08 18:51:09

To jasne! Poprzedni cokolwiek długaśny artykuł przewinąs się w kolejny troszkę mniej długaśny. I tak mój komentarz znalazł się gdzie nie powinien. Ciekawe, że "artykuły" pisują wyłącznie Prezesi. No ale jakaż może być inna, historyczn rola Prezesów niż pozostawianie sladu dla potomnych? J.F. przepraszam za "nieadekwatność" mojego komentarza pod jego artykułem. Ale czy obaj szanowni Prezesi nie myślą czasami kategoriami "wybudujmy to za jego pieniądze"? Po co komu stadion, po co komu teatr czy muzeum, a nawet kolej wielkich prędkości skoro nigdy prawie nikt z tych, którzy za to płacą z tego nie skorzysta...? No, co innego Dworzec Centralny w Koluszkach.

Komentarze mogą zamieszczać jedynie zalogowani użytkownicy.